Portal wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Są one wykorzystywane w celu zapewnienia poprawnego działania serwisu. W każdej chwili możesz dokonać zmiany ustawień dot. przechowywania plików cookies w Twojej przeglądarce. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie plików coockies na Twoim komputerze.
x
Drukuj
dodano: 2010-04-14

TwójRynek.pl

Centrum Integracji Społecznej działa w Zielonej Górze od 2005 roku. W ciągu czterech lat organizacja zrealizowała dwa duże projekty, a teraz szykuje się do kolejnego. Kto na nim skorzysta? Czego nauczą się uczestnicy przedsięwzięcia? Dlaczego czasem dobre kwalifikacje to za mało?

 

Na te pytania odpowiada Anita Buraczewska, autor projektu „Aktywność się opłaca – CIS w Zielonej Górze szansą powrotu na rynek pracy”.

 

Kto najczęściej korzysta z pomocy udzielanej przez CIS?
 
Zwykle zgłaszają się do nas osoby długotrwale bezrobotne, w większości kobiety, powyżej 40 roku życia. Mają wykształcenie podstawowe lub zasadnicze zawodowe. Szukają nowych możliwości, chcą się uczyć, żeby mieć większe szanse na znalezienie etatu. A my staramy się im pomóc i proponujemy udział w projektach dofinansowywanych z funduszy Unii Europejskiej.
 
Dotychczas odbyły się dwa takie przedsięwzięcia. Czego dotyczyły?
Nasza działalność opiera się na założeniach Ustawy o zatrudnieniu socjalnym, która przewiduje pomoc dla osób zagrożonych wykluczeniem społecznym (w postaci reintegracji zawodowej i społecznej). I takie, mówiąc ściśle, są założenia realizowanych w CIS projektów. W tej chwili finiszujemy z drugim. Planowaliśmy pomóc 103 osobom. Choć projekt jeszcze się nie skończył, już mogę powiedzieć, że założenia zostaną wykonane z nadwyżką. Ok. 50 procent naszych absolwentów podejmie po ukończeniu kursu pracę. To dla nas ogromny sukces i dowód na to, że warto takie działania podejmować, bo naprawdę mają sens.
 
Od stycznia przystepujecie do realizacji kolejnego projektu?
Tak, właśnie podpisaliśmy z marszałkiem Marcinem Jabłońskim umowę na dwuletni projekt pod hasłem „Aktywność się opłaca – Centrum Integracji Społecznej w Zielonej Górze szansą powrotu na rynek pracy”. Na tę akcję otrzymaliśmy z unijnego Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki aż 2,5 miliona zł! Chodzi o aktywizację zawodową osób, które ustawa określa jako „zagrożone wykluczeniem społecznym”, a zatem: uzależnionych, którzy ukończyli terapię, bezdomnych, niepełnosprawnych, ludzi, którzy opuścili zakład karny i długotrwale bezrobotnych. Ci ostatni, to mówiąc precyzyjnie osoby, które były zarejestrowane jako bezrobotne przez minimum 12 miesięcy w ciągu ostatnich dwóch lat. Podstawowym warunkiem, jaki muszą spełnić zgłaszający się do nas chętni jest brak dochodu.
 
Jaki jest zasięg projektu?
Uczestnicy z założenia mają być mieszkańcami miasta Zielona Góra bądź gmin: Zielona Góra, Świdnica lub Czerwieńsk. Przyłączenie się do naszej akcji wymagało porozumienia pomiędzy władzami miast. Wszystko po to, żeby zapewnić uczestnikom projektu zwrot kosztów dojazdu na zajęcia. W trakcie trwania przedsięwzięcia gwarantujemy też bony na jeden ciepły posiłek dziennie i comiesięczną pomoc finansową w wysokości zasiłku dla bezrobotnych (czyli prawie 500 zł) dla osób, które będą regularnie uczestniczyły w zajęciach, a zatem liczba ich nieobecności nie przekroczy trzech w ciągu miesiąca. Spotkania będą odbywały się codziennie od 7.00 do 15.00. Planujemy cztery edycje kursów, każda po pół roku. Zamierzamy przeszkolić minimum 132 osoby. To o ok. 30 procent więcej niż w poprzednim projekcie.
 
Czego będzie się można nauczyć na kursie?
W tym projekcie wprowadziliśmy wiele nowości. Uczestnicy będą mogli wybrać jedną z dziewięciu specjalności zawodowych: robotnik budowlany, robotnik magazynowy, kasjer – sprzedawca, pomoc krawiecka, opiekun środowiskowy, opiekun dzieci, ogrodnik – florysta, kucharz małej gastronomii i pomocnik piekarza. Uczestnicy kursu na robotnika magazynowego poznają zasady obsługi wózków widłowych, a opiekunowie dzieci ukończą kurs pierwszej pomocy przedmedycznej. Zdecydowaliśmy się na takie kierunki po zapoznaniu się z wynikami badań przeprowadzonych przez Urząd Pracy, z których wynikało, że właśnie te zawody są w naszym mieście deficytowe i takich fachowców potrzeba u nas najbardziej. Nawiązaliśmy współpracę z Izbą Rzemieślniczą i Przedsiębiorczości oraz Centrum Kształcenia Ustawicznego i Praktycznego. Dzięki temu kursy będą się kończyć egzaminem. Chcemy w ten sposób pomóc w starcie osobom dążącym do uzyskania tytułu, uprawnień zawodowych. Poza tym przewidujemy naukę języków obcych (niemieckiego i angielskiego), a także tzw. zajęcia społeczne.
 
 
Co ma pani na myśli?
80 procent osób zgłaszających się do projektów to ludzie długotrwale bezrobotni. I mowa tu już nawet nie o roku czy dwóch, ale nawet kilkunastu latach poza rynkiem pracy. W takich przypadkach istotna jest przede wszystkim odbudowa motywacji i wiary w siebie. Powrót „do obiegu” nie jest łatwy. Niektórzy mają kwalifikacje zawodowe, ale brak im przekonania, że wciąż mogą rywalizować w walce o etat. Dlatego przypominamy, jak pisać CV i list motywacyjny, jak zachowywać się podczas rozmowy kwalifikacyjnej itp. Organizujemy spotkania z pracownikiem socjalnym, psychologiem i psychoterapeutą. Są też przyjemności: zajęcia rekreacyjne i wycieczki do muzeów, teatru, wrocławskiej opery. Dla niektórych to pierwszy kontakt z tymi miejscami. A wspólny wypad do ciekawych miejsc otwiera uczestników i integruje grupy.
 
Czy chętni do udziału w projekcie mogą już się do was zgłaszać?
ak, nabór już się rozpoczął. Zapraszamy wszystkie chętnych do udziału w projekcie na ul. Staszica 4 od poniedziałku do piątku w godz. 7.00 – 15.00. Więcej informacji można też uzyskać dzwoniąc pod numer 068 455 36 73.
 
Dziękuję za rozmowę